Siedziałam na ławce w parku i zastanawiałam się czy zadzwonić do Niall'a. Gdy było mi smutno to zawsze jego głos mnie uspokajał.
- Halo. - usłyszałam w słuchawce głos mojego przyjaciela. - Coś się stało? - zapytał zaniepokojony.
- Właściwie to chciałam tylko usłyszeć Twój głos. - odpowiedziałam smutnym głosem.
- [T.I] słodka jesteś, ale i tak wiem, że Cię coś gryzie. - powiedział blondyn.
- Przez to, że moja matka cały czas pije musiałam zamieszkać u ojca. Nie zbyt podoba się to mojej macosze. - kila łez pociekło po moim policzku. Odkąd Niall stał się sławny rzadko się widujemy. Kiedyś spędzaliśmy ze sobą całe dnie, a teraz ledwo widujemy się raz na dwa lub trzy miesiące. Brakuje mi jego przy mnie.
- Skarbie proszę nie płacz.
- Nie płaczę.
- Posłuchaj za kilka dni kończy się trasa wrócę do Londynu i zamieszkasz u mnie.
- Obiecujesz?
- Obiecuje. Chciałbym z Tobą dłużej porozmawiać lecz muszę już iść. Trzymaj się i do zobaczenia wkrótce. - powiedział blondyn.
- Pa. - odpowiedziałam wycierając policzki mokre od łez. Uspokoiłam się i wróciłam do domu. Z parku do domu ojca nie było daleko więc po niecałych 10 minutach byłam w domu. Wchodząc usłyszałam kłótnie między ojcem, a macochą. Pewnie kłócą się o mnie. Podeszłam bliżej żeby usłyszeć o o chodzi i pożałowałam tego.
- Nie chce jej tutaj! Rozumiesz?! - krzyczała o ojca.
- Musi tu zostać. - jeden przekrzykiwał drugiego.
- Ze mną nie chcesz mieć dziecka więc ja nie chce by ona tu mieszkała. Nie chce przybłędy w domu! - powiedziała krzycząc jeszcze głośniej. Po tych słowach wybiegłam z domu. Pobiegłam w moje i Niall'a ulubione miejsce. Usiadłam pod drzewem i odczytałam sms'a którego dostałam.
Od: Niall
Treśc: Hej [T.I] będę wcześnie. Za trzy dni oczekuj mojego przyjazdu xx
Gdy tylko go przeczytałam rozpłakałam się jak dziecko. Wzięłam z torby kartkę i długopis i napisałam list do niego. Po napisaniu listu wzięłam żyletkę, która cały czas była w mojej torbie. Najpierw robiłam małe rany potem coraz większe i głębsze. Po chwili zaczynałam widzieć białe światło, a potem ciemność.
*** Oczami Niall'a ***
Stałem pod domem jej ojca. Cieszyłem się, że w końcu ją zobaczę. Zadzwoniłem. Otworzył jej tata. Nie był w dobrym stanie. Zaprosił mnie do środka. Powiedział, że moja [T.I] popełniła samobójstwo. Płakałem jak dziecko. Dostałem list, który ona napisała dla mnie. Pojechałem do domu nie mogąc uwierzyć w to co usłyszałem parę minut temu. Otworzyłem list.
"Niall, mój kochany! Wiem, że gdy będziesz to czytał to mnie już tutaj nie będzie. Przepraszam Cię za to co zrobiłam, ale nie mogłam inaczej. Matka pije i mnie nie chce. Ojciec tak samo jak ona mnie nie chce. Nie miałam innego wyjścia. Pamiętaj, że zawsze będę przy Tobie. Nie odważyłabym się powiedzieć Ci to w oczy, ale kocham Cię. Nie zapomnij o mnie. Twoja [T.I]"
Gdy tylko przeczytałem ten list rozpłakałem się jeszcze bardziej. Nie zdążyłem jej powiedzieć jak bardzo jest dla mnie ważna i jak bardzo ją kocham. Postanowiłem, że chce być z nią. Wziąłem kartkę i zacząłem pisać. "Chłopcy wybaczcie mi to co zrobiłem, ale nie mogłem inaczej. Nie pogodzę się ze śmiercią [T.I] i z tym, że nie zdążyłem jej powiedzieć jak bardzo mi na niej zależy. Bardzo ją kocham i chcę być razem z nią. Wasz Niall"
Do Andrew: Jak będę miała czas to oczywiście napiszę imagina z którymś z nich xx
~ Kika

BOŻE ryczę razem z Niallem, to takie, takie... smuuutne :C Ja proszę o imagina z dedykacją z Harrym :* Kocham Cię < 3
OdpowiedzUsuńAndrew